Muzeum Powstania Warszawskiego przykładem nowoczesnej prezentacji

Muzeum Powstania Warszawskiego

Muzeum Powstania Warszawskiego przykładem nowoczesnej prezentacji. Cóż oznacza ten tytuł dla mnie? Bo muzeum nie zawsze kojarzy się z nowoczesnością (nie mylmy z muzeum sztuki nowoczesnej). Muzeum Powstania Warszawskiego prezentuje przecież bolesny epizod historii. Nie będę tu pisał o mojej opinii na temat tego krwawego zrywu nadziei. To zostawmy na kiedy indziej. Lub w ogóle. Bolesność przez bolesność. To ciężki temat.

Nowoczesny sposób prezentowania treści w muzeum

Zanim moi drodzy przejdę do samego muzeum. Byłem w Polsce tylko w jednym muzeum, które bije na głowę (może i nie na głowę ale zapadło mi w pamięci bardziej) niż te warszawskie. O samym moim faworycie napisze w przyszłości ale wyjaśniam co u mnie zapunktowało. Właśnie ta nowoczesność. Czyli wykorzystanie wszelkich możliwych lub dużą ich część sposobów dotarcia z wiedzą do zwiedzającego. Przygotowanie klimatu – dźwięki  i obrazy (obrazy nie statyczne a dynamiczne!). To wszystko znajdziecie w bardzo ciekawy miejscu czyli w Muzeum Powstania Warszawskiego.

Muzeum Powstania Warszawskiego warto zobaczyć

Muzeum Powstania Warszawskiego

Z zewnątrz mnie nie zachwyciło. Ot – każdy ma inne gusta. Za to w środku – worek z kosztownościami. Dosłownie. Mundury, zdjęcia, broń, filmy (poukrywane w ścianach – mimo tłumu oglądanie przez wizjerki tworzy taki kokon osobisty), dźwięki, gazety no i samolot. Ach. Dużo tego. To jest muzeum gdzie spędzisz trochę czasu. Więc jak na atrakcję dnia (główną i w zasadzie jedyną – po co więcej) idealnie! Tutaj składam podziękowania za prowadzenie przez lata i rozwijanie tej perełki polskich muzeów – fachowa robota (czy są ważne doniesienia „polityczne” kto, dlaczego, z jakiego poparcia? Nie. Zresztą to i tak większość prasowych bzdur). Świetna strona internetowa muzeum ujawni Tobie dużo więcej niż ja tutaj napisałem – zachęcam. Nie będę się więcej rozpisywał o Muzeum Powstania Warszawskiego bo i tak wszystko mogę podsumować słowem: „warto”.

Ciemność to nie sojusznik komórki

Czyli wyjaśniając – mam kilka zdjęć (raczej spędzałem czas na wczuwanie się,  otwieranie duszy i serca na ekspozycję w tym magicznym miejscu), które zrobione są za pomocą telefonu (ach, nie przygotowałem się i nie zabrałem lepszego sprzętu) wyglądają – fatalnie. Było po prostu za ciemno jak na tak marny sprzęt. To nie wina muzeum. Zresztą przeglądając zdjęcia w internecie osoby posiadające sprzęt profesjonalny łatwo obchodzą tą „ciemność” – zdjęcia są piękne. Wracając do moich zdjęć – wstawiam je tutaj gdyż jak wielokrotnie wspominałem korzystam na tym blogu podróżniczym tylko ze zdjęć o licencji CC „zero” (pełnych, bez zastrzeżeń czy warunków) lub moich. Nie mam czasu i chęci by bawić się w dogłębne czytanie licencji innego rodzaju oraz cierpliwości i  czasu (to naprawdę zajmuje mnóstwo czasu!!) by poprawnie nawet dać odnośnik do autora zdjęcia (licencja share alike – głównie Wikipedia ale i inne źródła tego wymagają).

Muzeum Powstania Warszawskiego – mapa

Najtańszy nocleg w Warszawie – promocje!



Booking.com

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Written By
More from REP

Ciechocinek – nostalgia wśród tężni solankowych okrytych parkiem

Tężnie solankowe w Ciechocinku wspominam do dziś. I do dziś mam takie...
Read More