Emerald Krążownik U.K. V poziomu. Emerald jest krążownikiem z dymem. Dym bardzo zmienia styl gry. Ze względu na swoje gabaryty można tym krążownikiem grać w sumie jak niszczycielem. Działa brytyjskie mi nie pasują (na tym poziomie nadal są nijakie). O tyle zapamiętam ten krążownik, że poduczyłem się bardziej korzystać z dymu. No i zapamiętam jeszcze jedno – walcząc z pancernikiem, już na oparach HP siedzę w dymie (co ratuje mój smętny tyłek), trochę się leczę (on to ma!) i puszczam wiązki torped dobijając pestkami…uf…

Emerald Krążownik U.K. V poziomu – podsumowanie

Emerald Krążownik U.K. V poziomu to większy niszczyciel. Ja przynajmniej tak nim grałem. Zaleta to jakaś pula HP, niezależne, po obu stronach burty wyrzutnie torped i liczne działa. Oczywiście największą zaletą jest dym. Miłym bonusem jest leczydło.

Teoretycznie wydawać by się mogło, że w okręcie tym umieszczono najlepsze rzeczy, które trafiają się niszczycielach. Teoretycznie bo tak nie jest. Pięta achillesową jest według mnie kąt zrzutu torped i szerokość wiązki. Moja oczywiście wina (bo tak gram jednocześnie wieloma okrętami o różnej charakterystyce) ale zdarza mi się, że robię manewr skrętu okrętem przed nadpływającym dziobem okrętu wrogiego by zrzucić torpedy i okazuje się, że mają właśnie tą swoją bolesną charakterystykę. Zanim oznaczenie, że torpedy trafią w okręt znajdzie się we właściwym punkcie obcy okręt już wbija się w Emeralda. I witamy się z portem. Ale oddam należne temu okrętowi. Gdybym miał nim grać częściej (i nie byłbym zaskoczony mankamentami) to powiedziałbym, że jak na swój poziom jest bardzo dobrym krążownikiem. Ba. Napiszę, że to jeden z przyjemniejszych okrętów na średnim tierze, którym grałem. Zresztą przyznać trzeba, że jak się na niego patrzy to widać nawsadzane liczne uzbrojenie. Mały ale zabójczy rekin…

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here