Orkan niszczyciel europejski VIII poziomu. To jest okręt premium. Gram nim obecnie na przemian z Olandem. Jak wypada porównanie?

Orkan niszczyciel europejski VIII poziomu

Na wstępie suche fakty: brak dymu, mało torped o zasięgu 12km i radar. A gameplay? U mnie słabiutko. Jako platforma strzelnicza by niszczyć wrogie ddeki – mi nie wychodzi. Nie każdy okręt w World of Warships mi podchodzi.

Radar faktycznie przyjemny ale sytuacyjny (krótki czas, mały zasięg). Można wyłuskać z dymu niszczarkę i postrzelać do niej ale jak powiedziałem – ja tymi działami nie umiem szybko ubić niszczarki (nie chodzi o celność ale mam wrażenie, że mało zadaję obrażeń). Torpedy średnio się przydają przy tej sytuacji bo jest ich mało i mają średnią prędkość. Tak wiec jak dla mnie zabawa dające duże szanse na łomot własnego statku (ujawnienie się i focus od wroga) a małe szanse na posłanie ddeka wroga na dno.

Co do tych torped: jedna wyrzutnia, reload około minuty, 12km. Czasami coś mi się udało trafić ale to nie jest okręt do krążenia po okolicy i zaskakiwanie wroga. Tu Oland był o wiele lepszy (bo ma 2x więcej torped/ ma dwie wyrzutnie).

Co do obrony AA – jest mocno niewystarczająca. I znów Oland lepszy bo ma rozbicie.

To co zauważyłem w Orkanie to dobre kamo i na pełnym wypasie (perk kapitana) pewnie jest jednym z lepszych w grze. Ale to wszystko o wiele za mało. Jak dla mnie okręt mocno średni. Za mało torped by się czaić, za mała siła przebicia by niszczyć niszczarki na tle szybko by samemu nie zatonąć (focusa nie lubi bo za mało zwrotny mimo w miarę dobrego pancerzyka) a na CV ma wyjątkową alergię.

Zresztą walki są męczące na randomie w tym okręcie bo Ciebie widzą, CV nękają a i dalsi wrogowie jak widzą to strzelają. Jak przetrwasz początek bitwy to może później coś ugrać (z tym, że im mniej pomagasz drużynie na początku tym mniej drużyny będzie później by pomóc Tobie). Ciężko oj ciężko u u mnie z tym okrętem.

Orkan niszczyciel europejski VIII poziomu – podsumowanie

Na początku nie umiałem korzystać z tego okrętu. Na siłę próbowałem traktować go jako torpedowca i wlatywałem na capy. Błąd. Winrate spadł jak szalony. Powoli zacząłem lepiej go rozumieć i o to moje wnioski:

  • słaby przeciwko ddekom (za wolno mi szło ubijanie; mam małe umiejętności ale mimo wszystko)
  • dobry przeciwko krążkom ale ni sypiącym jak Smoleńsk (czyli by był mniej szybkostrzelny)
  • dobry przeciwko bbekom ale trzeba uważać na dodatkową (niestety zasięg dział w Orkanie przypomina zasięg dział np w Tirpitzu więc..)
  • to co napisałem dobry przeciwko bbekom i krążkom tyczy się sytuacji dobijania. Okazuje się, że mogłem nabić kilkadziesiąt tysięcy dmg dobijając okręty lub wiedząc, że focusują się na czymś innym wrzucić im dużo pocisków (mało dmg ale liczne + czasem podpałka)
  • najlepiej się sprawdza ten okręt grając nim w 2 linii. I właśnie włączać się do walki z odpowiednim celem.
  • Warto skorzystać z dymu własnych okrętów
  • Ma radar ale on nie służy by samemu podświetlić ddeka wroga w dymie i go zatopić (bo przynajmniej mi słabo taka walka szła) ale by pomóc naszym zobaczyć wrogiego ddeka i go posłać na dno wspólnie.
  • Ma świetną wykrywalność własną i rzadko się zdarzy, że ktoś nas zobaczy wcześniej. Ale zdarza się to na tyle często by mimo wszystko uważać
  • Bardzo słaba obrona AA (a brak dymu nie pomaga)

Ogólnie okręt bardzo ciężki w prowadzeniu ale sprawił mi (mimo gorszego winrate od gry w niszczycielu Orland) trochę przyjemności (szczególnie w dobijaniu ogromnych bbeków). Nie polecam.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here