Thunderer brytyjski pancernik X poziomu. Zdecydowanie okręt OP a ponadto dający wiele radości z gry (bezstresowej). Polecam i jeszcze raz polecam.

Thunderer brytyjski pancernik X poziomu

Niedawno nabyłem (jeszcze przed rozpoczęciem najnowszej rankingówki dla dych) ten pancernik za ciężko uciułany węgiel (252k chyba – najdroższy). Oczywiście to nie jest tak, że ten okręt sobie upatrzyłem, zapałałem miłością przed spotkaniem. To była sucha analiza (pisałem o tym tutaj: WOWs Jaki okręt za węgiel?). Dopiero niedawno miałem okazję ograć ten okręt (kilka rankingówek) i znów szukałem informacji i gameplayu o nim. O samych rankingówkach napiszę w innym wpisie ale tutaj też nadmienię kilka słów na końcu. Powiem tak: zachwycił mnie. Jest to kompletnie inny styl gry niż do tej pory preferowałem (w sumie mógłbym powiedzieć, że najbliższy to japońskie pancerniki) bo wszędzie się przewija moje umiłowanie do niemieckich okrętów.

Thunderer brytyjski pancernik X poziomu – analiza

Gramy na daleko. Może się okazać, że całą grę będziemy grać na daleko. Oczywiście jest to dość egoistyczne zachowanie i przypomina obecną metę (zza bezpiecznej górki, z daleka spamować). Tym bardziej wpisuje się w smoleńskowe style gry, że pancernik ten ma 60% szans na podpalenie pociskami HE. A można to jeszcze o kilka procent podkręcić. Szatan nie okręt. Jak dodamy do tego krótki jak na pancernik czas przeładowania (22 sekundy) to wychodzi nam potwór. Ajak dodamy, że ma naprawdę świetną celność to jest to duży potwór.

Niemniej jest to delikatny okręt (oczywiście ciężko go znokatutowac ale nieźle poobijać można) więc nie można nim grać inaczej. Przynajmniej na początku bitwy. Nie wytrzyma focusu. Jak ktoś jest ogarnięty to oczywiście trzeba wyczuć moment bitwy i wejść na blisko by lepiej wspomóc drużynę i odciążyć fosus od innych i przyjąć parę bułek na siebie. Jest to jak napisałem delikatny okręt ale ma brytyjską naprawkę, która naprawdę potrafi bardzo, bardzo dużo.

Atutem (chociaż mnie wkurza czasami) jest rozbicie a więc niezła obrona AA robi się bardzo dobra (aczkolwiek wolałbym hydro). Okręt jest w miarę zwinny więc jak jesteśmy czujni możemy uniknąć torped a jeżeli już to przyjąć brzeżną część wiązki (czyli jedną zazwyczaj).

Jak już wspomniałem pociski HE robią siekę i może nam się wydawać, że powoli nabijamy punkty dmg ale to nie prawda. Dobicie do 100k dmg trwa chwilę a z łatwością można o wiele więcej. Medale za zasługi też wpadają łatwo. A jak ktoś ma misję na baretki podpaleń to tylko tym okrętem (lecą jak w terminatorze liczba trupów). Okręt mimo delikatności daje dużo radości bo robimy w nim wynik. Pytanie czy samo robienie dmg jest dobre dla drużyny? No nie. Dlatego wspomniałem o potrzebie wyczucia momentu i włączenie się do bitwy na bliższym dystansie.

Zaznaczam, że na początku ogrywałem Thundera na kapitanie 6 punktowym a teraz mam raptem 10 (i to żadna legenda). Tak więc jest jeszcze ogromny zapas do podkręcenia możliwości tego okrętu.

I to jest wyjaśnienie dlaczego szukałem informacji o tym okręcie po raz drugi. Bo nie chce mi się wierzyć że w World of Warships pozwala się istnieć takim okrętom (po lawinie płaczu Smoleńsk został wycofany).

Thunderer brytyjski pancernik X poziomu – podsumowanie

Polecam. Okręt zdecydowanie OP. Okręt, dzięki któremu może częściej pogram PvP. Nie żałuję grama węgla wydanego na tego potwora.

Thunderer brytyjski pancernik X poziomu – bitwy rankingowe

Okręt ma ogromne możliwości w eliminowaniu na odległość krążowników spamerów HE a także pancerników. Walka z ddekiem jest trudna i w zasadzie potrzebne jest wsparcie drużyny (dobrze ukryty ddek może być bardzo uciążliwy i możemy ciągle wpadać na jakieś torpedy usiłując go dorwać, mimo świetnych pocisków HE to ddek na pełnym pasku życia jest w sumie nie do ubicia a mamy krótkie okazje gdy popełni błąd i się ujawni). Problem jak już drużyny nie ma i tylko wypisują pierdoły na czacie…

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here