WOWs Jak zostać fioletem? To jest banalnie proste. Sam się zdziwiłem jak zobaczyłem pewien mechanizm ułatwiający zdobycia tego upragnionego przez wielu koloru. Ale zanim napiszę „jak?” to trzeba sobie odpowiedzieć na kilka innych zagadnień.

WOWs Jak zostać fioletem? Ale o co chodzi?

Statystyki gracza czyli zbiorcze informacje o tym, że ktoś sobie radzi lub nie w grze pokazywane są oczywiście w formie liczbowej (jako punkty PR) ale okraszone odpowiednim kolorem. Ciemny fiolet świadczy o tym, że sobie radzisz świetnie a ciemny czerwony ma świadczyć o tym, że gra ci nie idzie kompletnie.

WOWs Jak zostać fioletem? A dlaczego zostajemy pomidorem?

O pomidorach napisze oddzielnie bo to jest ciekawsze zagadnienie niż fiolety. Po krótce. Zostajemy pomidorem (czyli czerwone i bardzo złe statystyki) z wielu powodów. Jednym z nich jest nasza słaba umiejętność gry (w ogóle lub poszczególnym okrętem lub klasą). Ale to jest tylko jeden z powodów. Inne powody to mechaniki w grze i wymuszenia na graczu (przez te mechaniki). Dlaczego o tym piszę? Ano dlatego, że…

WOWs Jak zostać fioletem? Statystyki nic nie mówią o graczu

Statystyki nic nie mówią o graczu i statystyki nie są ważne (i nie powinny być). Wielu osobom wydaje się, że statystyki odzwierciedlają potencjał gracza. Wiele klanów ma jakieś progi. Na forach ostatecznym argumentem w dyskusji jest fakt, że ktoś jest fioletem (i ma rację) a ktoś jest pomidorem (więc musi się mylić). W moim wpisie „WOWs pomidor. Czy można uniknąć?” (a teraz tylko zaznaczyłem) opisałem sytuacje, które powodują, że zostajesz pomidorem mimo, że nadal radzisz sobie w grze bardzo dobrze. No ale to może nie być do końca przekonujące bo może być odebrana jako obrona graczy o małych umiejętnościach. Dlatego popełniam ten wpis. Głównym powodem nie jest pisanie poradnika jak zostać filetem. Głównym powodem jest obśmianie tego fioletu. Bo jak zboczycie jak to się robi to sami dojdziecie do wniosku ze cały ten kolorowy światek rankingu warto wyrzucić do kosza.

WOWs Jak zostać fioletem? Standardowe porady

To co czasami można znaleźć w Internecie samo w sobie jest słuszne i ogólnie pomaga zostać dobrym graczem (a statystyki zrobią się same po czasie).

Więc co możemy znaleźć? Ano to:

  • Nie obracaj się burtą. Nigdy tego nie rób, nie istotne jakim okrętem płyniesz a jeżeli już to upewnij się, że nikt Ciebie nie namierza i nie wykorzysta tego faktu bo dostaniesz bułę (cytadelę).
  • Kątuj się. Płynąc do przodu czy do tyłu. Pokazujesz dziobek czy pupę. Kątuj się. Dzięki temu masz szanse poodbijać pociski czyli więcej pożyjesz czyli więcej zdziałasz.
  • Staraj się poznać które okręty mają radar: jak je ubijesz to pomożesz swojej drużynie. Dzięki temu większa szansa na wygraną
  • Staraj się rozwalać w pierwszej kolejności wrogie DD
  • Staraj się pomagać własnemu DD
  • Staraj się jak masz słabe AA pływać przy okrętach z dobrym AA
  • Jak grasz CV to spotuj, rozwalaj ddeki i krążki i dawaj ochronne lotnicza własnym siłom.
  • zmieniaj pociski – raz są dobre PP a raz OB
  • Miej kapitana minimum 10 punktowego
  • Załóż jakieś kamo i flagi

WOWs Jak zostać fioletem? Niestandardowe porady

Tamte porady są ok. Ale tak naprawdę to są oczywiste oczywistości i w ogóle nie odpowiadają na pytanie czemu mimo grania według tych zasad jest się nadal pomidorem a nie fioletem. A jeżeli tak to wrzucamy je do niszczarki.

A tu garść trochę lepszych porad, które bardziej nas przybliżają do fioleta. Oto one:

  • Nigdy ale to nigdy nie graj stockowym okrętem. Zawsze jak musisz grać danym okrętem a jest on na stocku to wydaj wolne doświadczenie i odkryj co się da. Wydaj kasę i zamontuj ulepszenia okrętu (wszystkie!).
  • Zawsze graj z okrętem w pełni wyposażonym czyli miej wykupione wszystkie moduły (odpowiednie).
  • Zawsze graj z wymaksowanym kapitanem (na niektórych okrętach 10pkt to o wiele za mało)
  • Zawsze graj z kamo i flagami (niby to samo co poprzednio ale tu traktuj jako must have a nie nie porada, że wypadałoby).
  • Zawsze graj dobrymi okrętami (na drzewku są słabsze i lepsze, omijaj słabsze wykupując je za wolne doświadczenie)

Po tych poradach widać od razu, że wielu z nas nie miało i nie będzie miało możliwości by się do tego zastosować (jak chociażby 19 punktowy kapitan). A jeżeli pojawi się taka możliwość to po wielu, wielu bitwach gdzie nam statystyki spadną. By być fioletem to trzeba mieć kasę (oprócz umiejętności). Oczywiście te podstawowe porady (takie ogólne bla bla) pomogą nam jak najmniej dostać w statystykach po pupie. Ale jest różnica pomiędzy grą okrętem stockowym (zasięg dział 15km) a rozwiniętym (zasięg dział 17km). Jest różnica jak masz zasięgi na stocku w torpedach 7km a po rozwoju 10km. I tak dalej i tak dalej… I nic, nawet najlepsze porady nie sprawią, że na stocku zostaniesz fioletem (stock jako okręt stock, bez modułów, kapitan 1 pkt). Można się tylko starać nie zostać zupełnym pomidorem.

I jeszcze garść rozmyślań: pisałem o okrętach gorszych i lepszych. Oczywiście, że to jest prawda. Oczywiście, że ja sam na jednych okrętach gram bez wysiłku a na innych cieszę się z czegokolwiek bo ciężko cokolwiek na nich zrobić. Ale czy gracz free2play ma szanse tego uniknąć? Wątpię. Na jakimś etapie musi się umoczyć w pomidorach.

WOWs Jak zostać fioletem? Jedna najlepsza porada (niby)

Znalazłem w jednym miejscu. Kto wie, może ta informacja się przewija ale na pewno nie jest powszechna. Jeżeli się pojawia to nie jako hasło a kolejne zalecenia. Jest ona przedstawiana w ten w ten sposób:

  • znajdź statystyki okrętów
  • wybierz ten gdzie najłatwiej zrobić dmg, winrate, fragi by mieć fioleta (czyli sprawdzasz co trzeba robić by uzyskać wyniki potrzebne na fioleta, ile minimum dmg, doświadczenia, fragów, winrate)
  • graj takim okrętem do wymiotów – po xxxx walkach całe Twoje konto będzie świecić fioletem (oprócz statystyk szczegółowych czyli inne okręty; inne klasy).

Ok. ale to nadal kolejna porcja porad. I jak to z porcjami nie każda wchodzi w całości. A ja Wam podam słowo klucz. Łatwe do zapamiętania, łatwe do zastosowania.

WOWs Jak zostać fioletem? Miej Cel

I celem tym nie jest zostanie filetem (bo to cel ogólny). Celem ma być osiągniecie swojego planu w bitwie. Trochę to przypomina to co napisałem w podpunkcie powyżej ale tu jest inna percepcja, spojrzenie na problem.

Wydaje mi się, że ludzie starają się najlepiej jak się da grać (według wszystkich wcześniejszych porad) a później co jakiś czas sprawdzają wyniki i się dziwią, że coś nie idzie. To jest postawa pasywna. To jest błąd.

Tu trzeba myśleć w inny sposób. Znać te statystyki przed bitwą i liczyć swoje osiągnięcia w trakcie bitwy. Jak fiolet robi 50k dmg a Ty masz 39k dmg to musisz zdobyć 11k jeszcze. I tak cały czas, w każdej bitwie.

To się dotyczy takich statystyk jak: winrate, liczby fragów; średniego xp (tez do zdobycia poprzez capowanie i decapowanie) i każdego innego elementu. Taką poradę „miej cel” (tak opisany problem) znalazłem w jednym miejscu. Rozpiska co ma być celem raczej się przewija (czyli „znajdź statystyki okrętów” …). Po analizie doszedłem do wniosku, że to nadal jest za szerokie spektrum. Za dużo rzeczy o których trzeba myśleć, analizować.

A jak to zawęzić? Przechodzę do moich osobistych przemyśleń. W praktyce zastosowane. Efekt oszałamiający.

WOWs Jak zostać fioletem? Porada Rithvena nr 1

Z wszystkich celów myśl tylko o jednym: DMG. Tylko to się ma liczyć. Zapomnij o reszcie. Jest to duże ułatwienie dlatego że z DMG związane są i inne istotne czynniki:

  • więcej DMG to więcej xp,
  • często związane jest z większą ilością fragów (bo jak polujesz na DMG to często ubijasz)
  • często związany jest z winrate (jak robisz dużo DMG to znaczy, że ładnie obijasz wroga a więc Ty i Twoja drużyna ma szanse zwyciężyć. Ale nie wiązałbym tego aż tak bardzo. Czasem ta zależność ma miejsce ale często nie bo myśląc tylko o celu: DMG grasz bardzo egoistycznie.

WOWs Jak zostać fioletem? Porada Rithvena nr 2

Graj egoistycznie. Ja wiem, że każdy gra egoistycznie ale tu chodzi o faktyczne granie pod siebie. Myślenie tylko o DMG jako jedynym istotnym czynniku faktycznie powoduje, że łatwiej w sobie wzbudzić myślenie egoistyczne. To jest takie odarcie z złudzeń.

A złudzenia mamy jak capujemy, jak pomagamy ddekowi naszemu; jak utrudniamy życie wrogiemu ddekowi. Uwiajmy się na polu bitwy jak w ukropie, dosłownie pocimy się przed ekranem, baretki za różne akce sypią się jak podczas snieżycy płatki śniegu i jakże daleko jesteśmy od fioleta! Dlaczego? Bo mieliśmy złudzenia, że gra zespołowa coś nam da. A powinniśmy być egoistami!

Podam przykład: wszędzie mówią i to jest prawda, że jak zrobisz 1000 DMG na wrogim ddeku to zarobisz więcej niż robiąc 1000 DMG na pancku. Oczywiście liczy się procent zabranego hp (liczonego od pełnego hp statku). Więc za taki sam DMG to zarobimy o wiele więcej na ddeku niż na pancku (bo procentowo więcej zabraliśmy hp). Ale na pancku łatwiej i więcej robimy tego DMG. Zresztą nie chodzi o zarobek. Chodzi o robienie fioleta a tu liczy się ogólny DMG (nie jest istotne czy na ddeku gdzie jest trudniej czy na pancku gdzie jest łatwiej).

Tak wiec jak zobaczymy ddeka, którego ubicie pomoże naszej drużynie oraz zobaczymy pancka gdzie możemy nabić dużo DMG to co robimy? Strzelamy do pancka. Wydawać by się mogło, że musimy też walczyć o winratio a ta decyzja skazuje nas na porażkę. Ale musimy pamiętać, że ilość DMG to główny czynnik. Ma ogromny impact (znaczenie) dla statystyki fioleta. Można przegrywać i robić ogromny dmg i ma się fioleta. Można wygrać przy małym DMG i nie ma się fioleta. I tu jest nasze myślenie egoistyczne. Nie myślimy o wygranej jako tako. Myślimy od DMG. Wygrana to poboczny, dodatkowy bonus. Ale nie jest konieczny.

Kolejna sprawa: liczba fragów. Oczywiście jest to istotne ale nie aż tak. Znów liczy się głownie DMG. Ale ponieważ robimy DMG to i fragi się zdarzają. Zresztą łatwo jest kraść fragi (wystarczy być uważnym i posyłać pajdki do prawie ukończonych wrogów).

Następna sprawa: średnie doświadczenie zdobyte/bitwę. Oczywiście wygrana da więcej doświadczenia. Ale walka o wygraną poskutkuje często małą ilość DMG a i tak jest duża szansa na przegraną. Tak więc darujmy sobie capowanie i decapowanie oraz inne pomniejsze działania (spotowanie, wystawianie się na odstrzał). My mamy przeżyć i tłuc do końca. DMG jest najważniejszy.

No i te nieszczęsne winratio. Jest ważne ale nie aż tak. Najważniejszym czynnikiem jest DMG. Ja sam mając świetny wynik i zwycięstwo miałem pr 14000. Przy przegranej ale z świetnym wynikiem (DMG oczywiście) miałem 8000 pr. Czy jest różnica pomiędzy 3 czy 5 krotnym przebiciem minimum punktów PR potrzebnym na dostanie fioleta? Nie ma różnicy.

WOWs Jak zostać fioletem? Porada Rithvena nr 3

Wiemy wszyscy, że staty robi się na randomie. Ile to ja się naczytałem, naoglądałem i nasłuchałem narzekań na ten tryb gry. Że ktoś fantastycznie pomagał drużynie i mu staty spadły. Bo inni gracze to pomidory i ziemniaki i to wszystko przez nich. I że znów nie da się zrobić statów.

Przeczytajcie punkt 1 i 2 z moich porad. No to już wiecie. A teraz czas na wisienkę na torcie czyli jak wejść w randoma i się nie umoczyć.

Instrukcja:

  1. Poczekaj do godzin gdzie jest minimalna ilość graczy (sprawdzisz to tutaj: https://stats.wotapi.ru/stats/wows/eu/EU)
  2. Wejdź w randoma. Jak jest więcej niż 6 graczy oczekujących wyjdź. Jak jest 6 lub mniej – zostań w kolejce.
  3. System gry tak jest skonstruowany, że dobierze boty na miejsce brakujących graczy (czyli masz w sumie coopa z zasadami z randoma)
  4. Jak już się bitwa rozpocznie są dwie metody: albo polujesz na ludzików (a boty zostawiasz na koniec) albo polujesz na boty (robiąc DMG) a ludziki po drodze (ale nie są celem priorytetowym). Na koniec wyjaśnię taktykę walki.
  5. Tłuczesz DMG ile wlezie (przy okazji leci mnóstwo dubletów, krakenów i innych osiągnieć których na oczy pewnie wcześniej nie widziałeś. A już na pewno nie w takiej ilości)
  6. Powtarzasz do skutku.

Uwagi:

  1. To działa na tierach 1-3, powyżej zaczyna być coraz więcej graczy więc trudno trafić na walkę z botami.
  2. Jak trafisz na grę z ludzikami to pamiętaj o celu: DMG. Jest duża szansa, że zrobisz fioleta na ludzikach.
  3. Oczywiście im okręt ma lepszy dps (DMG/sekundę) tym masz większe szanse na fiolet

Taktyka walki:

  1. Najpierw rozwalasz ludziki (czyli okręty sterowane przez ludzi) – rozwalenie ludzika czyli eliminacja konkurencji. Może się okazać, że jako jedyny ludzik na mapce grając w takim „botowym randomie” zrobisz 11 fragów, nabijesz PR do kosmicznych wymiarów, zdobędziesz mnóstwo odznak. Oczywiście może się też okazać, że trafisz na torpedę bota no ale.. Ogólnie zabicie ludzika jest najważniejsze – do momentu kiedy okazuje się, że boty wroga były lepsze i porozwalały nasze. Wtedy już wiesz, że będzie za duży focus i nie przetrwasz. Wtedy zmieniasz taktykę na:
  2. Najpierw rozwalasz boty. Wiedząc, że zginiesz i że bitwa będzie przegrana tłuczesz w boty ile wlezie (ludziki manewrują więc trudniej trafić). Chodzi o to by zrobić jak najwięcej DMG zanim zatoniesz. Często okazuje się, że narobiłeś tyle DMG, że masz ultrafioleta z zapasem 2-3 krotnym (w liczbie PR).

Ogólna porada z walki z botami: staraj się byś to nie ty pierwszy strzelał. Zazwyczaj focusują się na pierwszym strzelcu (no chyba, że jesteś jedynym okrętem w okolicy). Płyń za innymi swoimi botami – niech one przyjmują ciosy a ty na spokojnie rób wynik.

WOWs Jak zostać fioletem? Uwagi końcowe do poradnika

Jeżeli zbierzemy wszystko razem i zrobimy takie podsumowanie to wyjdzie nam, że robienie fioleta jest proste. Na niskich tierach zrobisz według mojej porady. Tu zarobisz kasę na to by nie pływać stockiem. Zarobisz wolne doświadczenie by nie pływać stockiem. Rozwiniesz kapitanów. Na wyżach tierach pamiętaj o głównym czynniku czyli DMG oraz stosuj się do powszechnych porad (ale tylko tych które ułatwiają zrobienia tego DMG).

WOWs Jak zostać fioletem? Co się dowiedzieliśmy z tego poradnika?

Oczywiście jak robić fioleta. Ale też, że branie wprost tych statystyk jest po prostu durne. Bo jeżeli je można podkręcić nie będąc w sumie dobrym graczem to o czym one świadczą? O niczym.

WOWs Jak zostać fioletem? Dywizjony

Zostawiłem ten element na koniec aby nie mieszać. Gra w dywizjonach pomaga zostać fioletem. Jak to działa? System jest prosty jak budowa cepa.

Instrukcja:

  1. graj w dywizjonie z jednym lub najlepiej dwoma dobrymi graczami (powiedzmy, że to prawdziwe fiolety).
  2. Gracze ci często wygrają bitwy i korzystasz bo rośnie winratio
  3. Gracze podpowiadają co robić na mapce więc się uczysz sam grać (coraz lepszy jesteś)

Oczywiście jest to wszystko oszustwo a przynajmniej omijanie systemu (inny sposób niż mój proponowany). I też sprowadza się do tego, że gracz jest słaby a ktoś mu nabił staty. Oczywiście najprościej byłoby komuś dać swoje konto do podniesienia statów.

W mojej ocenie sam w sobie ten pomysł (dywizjony) jest gorszy niż sposób „cel dmg„. Co prawda rosną ładnie pomniejsze statystyki ale dzieje się to wolno. Sposób z DMG co prawda jest siłowy (i nie ma finezyjnego podniesienia pomniejszych statystyk) ale jest „wydajniejszy”.

Idelanie byłoby grać w dywizjonie i mając na uwadze cel główny (DMG).

WOWs Jak zostać fioletem? Podsumowanie

Nie wiem czy dostatecznie wykazałem, że statystyki są idiotyczne. A już na pewno takie uporczywe branie ich jako wyznacznik jedyny i ostateczny w ocenie gracza jest pozbawione sensu.

WOWs Jak zostać fioletem? Prawdziwy fiolet

Jak rozpoznać prawdziwego fioleta? Taką umysłową rozprawkę zostawiłem sobie na sam koniec. Ja sam znalazłem odpowiedź. A jak Wy rozpoznalibyście „prawdziwego” fioleta?

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here