WOWs operacja Narai. To będzie mój pierwszy wpis o bardzo korzystnych walkach w World of Warships. Polecam je każdemu graczowi (i temu, który gra PvP i temu który gra PvE) ale w szczególności graczom którzy grają przeciwko botom. Dlaczego?

WOWs operacja – dużo doświadczenia i świetny zarobek

Ogólnie operacje w WOWs są bardzo dochodowym elementem w tej grze. Większość graczy, którzy już mają jakiś staż wie, że walki przeciwko botom w kooperacjach jest mniej dochodowa niż walka przeciwko innym graczom (ale znacznie mniej stresująca). Operacje to idealne rozwiązanie dla kogoś kto woli grac tylko przeciwko botom gdyż efekt końcowy w postaci zdobytych punktów doświadczenia i zarobku srebra jest taki sam a wręcz lepszy niż w walkach gracze kontra gracze. Żeby nie było tak różowo jest pewien znaczący ogranicznik. W operacjach może uczestniczyć tylko określony poziom okrętu. W większości przypadków jest to poziom VI. W operacji Narai jest to poziom VII.

Mimo tego ograniczenia polecam wykonywać te operacje. Pomijam malutkie nagrody za pomyślne ukończenie operacji (jednorazowe, każde kolejne wykonanie już jest bez dodatkowych nagród). Ze względu na znaczny zarobek punktów doświadczenia można bardzo szybko ukończyć dany poziom (VI lub VII) w danym drzewku. Dodatkowo dużo otrzymujemy punktów doświadczenia dla kapitanów więc w sumie też małym kosztem można dość szybko (w porównaniu z innymi sposobami) wymaksować danego kapitana.

Operacje w WOWs mają dodatkową wadę (jak każdy inny sposób udziału w walce w World of Warships). Pełną pulę doświadczenia i zarobku otrzymamy za spełnienie wszystkich warunków (misja główna i misje poboczne). Jeżeli trafimy na graczy, którzy są bardzo doświadczeni w operacjach to możemy zauważyć ciszę na czacie i każdy robi (po analizie sytuacji na mapie) co do niego należy. Jeżeli natrafimy na graczy niedoświadczonych to mamy chaos a czat przepełniony jest bzdurami. Na szczęście w większości operacjach możemy być jedynym doświadczonym graczem i nadal mieć zdolność do wyprostowania sytuacji na mapie. Moim celem w opisie tych operacji jest wskazać jakim okrętem najlepiej płynąć i na co zwrócić uwagę by zakończyć operację pełnym sukcesem.

WOWs operacja Narai – jaki okręt?

Oczywiście tak jak pisałem operacje służą do zdobywania doświadczenia dla każdego okrętu ale jeżeli ktoś chciałby skupić się tylko na zbieraniu doświadczenia dla kapitana i zarobek srebników to ta wskazówka będzie pomocna.

  • niszczyciel – obojętnie jak wyposażony (torpedy, dym, działa) i obojętnie z jakiej nacji to średnio dobry wybór. Zaleta to szybkość więc można się przemieścić z punktu do punktu na mapie by wyprostować sytuację. Ogromna wada to mało punktów wytrzymałości. WOWs operacja Narai jest dość charakterystyczna dlatego, że bardzo szybko dochodzi do ścisku na mapie (nasza drużyna walczy dosłownie na noże z drużyną botów). W mojej ocenie niszczyciel jest dobry w początkowej fazie a słaby w końcowej. Trzeba się napocić by dotrwać do końca bitwy (tylko wtedy jest szansa na odznakę „Gwiazda Morska”).
  • lotniskowiec – też według mnie średnio dobry wybór. Bitwa dość szybko wchodzi w fazę ścisku (szybko znikają cele) i w sumie cała operacja Narai nie jest długa. Po prostu lotniskowcem ciężko jest się wykazać.
  • pancernik – bardzo dobry wybór ale trzeba pamiętać, że niektóre pancerniki mogą być bardzo wolne (i są pozbawione torped) tak więc może się okazać, że trafi się walka gdzie zawsze będziesz spóźniony (w konsekwencji – mały zarobek). Dobrym przykładem takiej cegły jest Colorado Amerykański pancernik VII poziomu.
  • krążownik – bardzo dobry wybór ale trzeba pamiętać, że niektóre mają słabszy pancerz (szybko można zejść z bitwy) i może się trafić pozbawiony torped (bardzo ogranicza możliwości na polu bitwy).

Gdybym miał doradzić to najlepsze w mojej ocenie są szybkie pancerniki niemieckie (wytrzymałe, mają torpedy, dobra dodatkowa, zwrotne, szybkie). Okrętem tego typu możemy ratować sytuację z łatwością, nabijać fragi i w sumie jeżeli nie popełnimy krytycznego błędu to zawsze dotrwamy do końca bitwy.

WOWs operacja Narai – ustawienie początkowe okrętów na mapie

Operacja Narai to misja gdzie celem jest eskorta naszych okrętów desantowych oraz ich osłona przy wyładunku w portach. Obojętnie gdzie zaczniesz to zawsze zaczynasz w ten sam sposób czyli kierujesz lufy na prawo na D1 (dosłownie za chwilę wypłyną zza wyspy pancernik, niszczyciel i krążownik). Szansa na pierwszego fraga ogromna a na pewno nabijesz uszkodzeń. Dopiero od tego momentu trzeba dokonać wyboru.

Są trzy istotne grupy wrogich okrętów które trzeba wyeliminować by zakończyć operacje Narai z sukcesem.na południe (4H) – grupa uciekających wrogich transportowców (trzeba zniszczyć wszystkie)

  1. na północny wschód (D10) – uciekający lotniskowiec w małej obstawie (trzeba zniszczyć lotniskowiec)
  2. na przeciwległym krańcu mapy (J10) – dwie grupy wrogich okrętów usiłujących przeszkodzić w wyładunku naszych transportowców.
  3. Oprócz tego pojawiają się pojedyncze okręty w środku mapy.

W teorii na pierwsze i drugie zgrupowanie powinny popłynąć maksymalnie po dwa okręty (i powinny być szybkie by zdążyć wspomóc w ostatniej fazie walk). Reszta okrętów powinna osłaniać transportowce. Warto pamiętać, że niektóre transportowce mogą naprawiać nasze okręty w biegu (przy niektórych jest szeroki okrąg na wodzie – wystarczy wpłynąć w strefę i zacznie się powolna naprawa).

Problemy zaczynają się jak za dużo lub za mało okrętów popłynie walczyć z pierwszą i drugą grupą. Wtedy albo nie wykonamy wszystkich podpunktów operacji Narai albo nie będziemy w stanie osłonić naszych transportowców (a wtedy misja będzie niepomyślna). Dlatego poleciłem by walczyć samemu w szybkim okręcie bo wtedy możemy szybko przemieścić się tam gdzie ewidentnie brakuje naszej pomocy.

A co się stanie jak będziemy płynęli w bardzo wolnym i mało zwrotnym okręcie? Jedynym sensownym rozwiązaniem (gdzie sam dużo zdziałasz i najwięcej pomożesz drużynie) to płyniecie prawie bezpośrednio w stronę grupy 3 (czyli na wprost na J10). Po prostu nie jesteś w stanie od pierwszej czy od drugiej grupy okrętów wrócić na koniec bitwy przy J10.

Tu podam przykład co można zdziałać taką wolną cegłą w operacji Narai.

Czyli się da nawet taką cegłą. Jak to zrobiłem? Nie kombinowałem i nie rzucałem się raz w lewo raz w prawo. Jasno określony cel – J10 i strzelanie do wszystkiego co zagrażało transportowcom. Drużyna popełniła błąd bo za dużo okrętów rzuciło się na CV ale jakoś udało się w końcu zrobić każdy cel misji.

WOWs operacja Narai – okręt idealny

Scharnhorst. Tak wiem, że to premka ale po prostu można zdziałać cuda na tym okręcie w tej operacji. Z drzewkowego polecam Gneisenau (największa słabość to siła dział ale reszta atutów podobnych do tych w Scharnhorst)

WOWs operacja Narai – podsumowanie

Operacja Narai to świetny sposób na zrobienie 120.000 punktów doświadczenia by przeskoczyć do okrętów poziomu VIII. Oczywiście kamo i flagi, kilkanaście walki i już macie VII za sobą. W porównaniu z innymi operacjami szansa na przegraną jest mała (zielony gracz z polecenia może łatwo dostać za darmo pancernik Warspite VI poziomu – by grać okrętem poziomu VII to albo trzeba go kupić albo trochę pograć drzewkowymi a więc szansa na nieogarniętych graczy jest mała). Jaki typ graczy mnie wkurzał podczas operacji Narai? Latających jak kot w pęcherzu raz w lewo raz w prawo bez patrzenia na to jakim kursem płyną inne okręty.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here