Czy zamek w Gostyninie jest dobrym przykładem odbudowy zabytków?

Zamek w Gostyninie

Zamek w Gostyninie. Nawet nie wiedziałem, że jest tam zamek. Pojechaliśmy z żoną na basen. Bo basen w Gostyninie w czasach kiedy tam byłem był chwalony i polecany. Mały ale nowoczesny. Polecam.

Odbudowa polskich zabytków

Pozwolę sobie na dłuższe rozważania w tym artykule gdyż akurat z Zamkiem w Gostyninie wiąże się ciekawa – nie, nie legenda – ale dyskusja. Dyskusja o to w jaki sposób odbudowywać polskie zabytki. Ja, ze swej skromnej strony naświetlę ten trudny problem z punktu widzenia turystyki.

Polska to kraj zniszczony i ograbiony

Nie będę wskazywał palcem kto zniszczył tysiące naszych zabytków. Tak to jest na wojnie. Mówi się trudno. Niemniej skandalem jest, że do tej pory nie zwrócono Polsce skradzionych dzieł (obrazy, monety, miecze, dywany i wszystko co jest po prostu ozdobą narodowej kolekcji). Powstrzymam się i nie wskażę największych winowajców ale podpowiem, że nie szukajcie ich za południową granicą Polski. Wracając do tematu – tak, Polska jest krajem zniszczonym i ograbionym (mówimy w kontekście zabytków).

Czasy PRL jak już wielokrotnie pisałem tylko docisnęły do ziemi i tak zgnębioną pod tym względem Polskę (aczkolwiek, będąc uczciwym wymieniłbym kilka jasnych punktów z tamtego okresu gdzie starannie odbudowano niektóre „perełki”). Niemniej czy cena odbudowy jednego znanego zabytku równoważy koszt dewastacji kilkuset dworów w których był PGR? Wątpię.

Czasy obecne czyli odbudowujemy zabytki w Polsce

Jeżeli nie zauważyliście to powiem, że pominąłem nasuwający się temat pośredni czyli: czy odbudowywać? Będąc konserwatywnym konserwatorem zabytków musiałbym powiedzieć – nie. Zostawmy te zniszczone i gołe fundamenty takimi jakimi są. Tak powinno być, naturalnie. Moje zdanie jest zupełnie inne. Jestem turystą. Widziałem wiele krajów, które na turystyce powiązanej z zabytkami stworzyły cały „business” narodowy (Turcja to świetny przykład kompleksowego podejścia do turystyki). Możemy się oczywiście pokusić tylko o promocję morza i gór. Ale co z resztą kraju? Co z takim Gostyninem?

Widziałem mnóstwo opuszczonych starych fragmentów miast we Włoszech gdzie jedynymi bywalcami byli właśnie turyści. A przecież miasta te nie mają mniejszych wydatków, nie mają mniejszych problemów. Jak już wspominałem procesy demograficzne we Włoszech są przyspieszone. Warto chwilę poświęcić temu tematowi i zobaczyć coś więcej niż Florencję czy plaże Włoch. Możemy wtedy zobaczyć Polskę za lat kilkanaście lub kilkadziesiąt a i tak tylko pod warunkiem, że odpowiednio wcześniej się przygotujemy. Turystyka jest takim przygotowaniem. A w zasadzie inwestycja w turystykę (pomijam inne możliwości gdyż REP to po prostu blog podróżniczy i z takiego punktu widzenia odnoszę się do pewnych tematów).

Pieniądze zawsze są potrzebne. To smutne ale taka jest prawda. Mądry gospodarz przygotowuje się na to co będzie za kilkanaście lat. Dlatego każdą inicjatywę, która zapewnia rozwój a w najgorszym przypadku – przetrwanie danej miejscowości jest przeze mnie witana z radością.

Niewyobrażalne pieniądze potrzebne na odbudowę

Oh, pieniądze są wyobrażalne jak najbardziej z tym, że kompletnie poza zasięgiem zwykłego śmiertelnika. Kiedyś czytałem o pewnym właścicielu zamku w Polsce, który powiedział, że wydaje ponad milion złotych na olej opałowy na samo ogrzewanie obiektu. Dlaczego o tym wspominam? Bo sama odbudowa, mimo że może się wydawać bardzo kosztowna jest niczym w porównaniu z wieloletnim utrzymywaniem zabytku. Dlatego często w zabytkach znajdujemy restauracje i hotele. Czy to źle? Pomyślcie o tym co przed chwilką napisałem. To jest po prostu konieczne. Dodatkowe zalety to miejsca pracy dla społeczności lokalnej oraz okazja by po prostu zamieszkać w jakiejś komnacie i jeżeli jest odpowiednio wyposażony dany obiekt w zabytkowe przedmioty to można trochę poczuć tego „dawnego” blasku.

Cztery sposoby na odbudowę zabytku

Możliwe, że jest więcej ale podkreślam – jestem tylko turystą. W tym artykule nie piszę o problemie „utrzymania” w niezmienionej formie zabytku (co jest też kosztowne i czasochłonne) ale skupiam się na odbudowie.

Zabezpieczenie zabytku przed dalszym niszczeniem

Jest to często widziany sposób szczególnie w przypadku większych obiektów takich jak zamki. Dla turysty nie ma znaczenia czy zobaczy potężny kompletny obiekty czy świetnie zachowane i bezpieczne (po to się głównie zabezpiecza) ruiny, które pobudzają wyobraźnię.

Niemniej to się sprawdza (mówimy w kategorii pożądanej atrakcji turystycznej) tylko w przypadku czegoś więcej niż fundamentów. Muszą być zarysy wież obronnych czy murów. Bez tego nie ma pobudzania wyobraźni. Bez tego nie ma atrakcji turystycznej.

Zabezpieczenie i adaptacja części zabytku na muzeum

Świetna sprawa bo oprócz tego co napisałem wcześniej mamy możliwość zwiedzania muzeum. Nawet jeżeli muzeum jest małe ale są dobrane eksponaty (od pierwszego miedzianego elementu, kawałka grotu poprzez kolejne epoki aż do czasami jak to ma miejsce na zamku w Liwie broni prawie współczesnej) to mamy atrakcję turystyczną, którą się pamięta.

Pełna odbudowa

Pełna odbudowa zabytku z zachowaniem wszelkich możliwych historycznych niuansów, wykorzystanie starych technik budowniczych, stare cegły, okna, otwory wszelakie i chociażby drzwi z epoki lub wyglądające na pochodzące z epoki. To trwa lata. Tu pracują zastępy konserwatorów i historyków. To kosztuje. Ale efekt…

Bez pomocy państwa jest to w zasadzie niemożliwe. Pamiętajmy, że jeżeli z „naszych podatków” odbudujemy chociażby Zamek w Ciechanowie (odbudowa trwa kilkadziesiąt lat i nadal końca nie widać) to mimo, że mieszkamy np na Śląsku wzmacniamy wizerunkowo i turystycznie całą Polskę a przez to więcej ludzi będzie chciało zwiedzić ten kraj a przez to pośrednio i np. ten Śląsk. Ja, jako turysta oczywiście zwiedziłem główne punkty Włoch ale mam w sobie taki niedosyt, że jeżdżę teraz po zapomnianych miejscach we Włoszech. I się zachwycam. Ciągle. Tak to działa.

Nieszczęsna odbudowa na skróty

Taka odbudowa ma miejsce gdy odbudowujemy coś na siłę. Taka odbudowa ma miejsce gdy od razu wszystko chcemy odbudować. Gdy co prawda inwestujemy kilkadziesiąt milionów złotych ale zabraknie nam tego ostatniego miliona na dopieszczenie obiektu. I niestety takim przykładem jest Zamek w Gostyninie.

Gostynin i jego zamek to długa i piękna historia

Nie będę się rozpisywał bo o wszystkim możecie przeczytać na Wikipedii (Gostynin, zamek) ale wymienię hasła: późny paleolit, pierwszy gród – wczesne średniowiecze (VI wiek!), bursztynowy szlak, Konrad I Mazowiecki, Władysław Łokietek, Wacław II, Siemowit III, Zygmunt August, potop szwedzki, Stefan Czarniecki, konfederacja barska… To tylko część jakże ciekawej historii związanej z tym miejscem. To robi wrażenie. Pamiętajmy o tym myśląc o Gostyninie i jego zamku.

Odbudowa Zamku w Gostyninie – głosy przeciw

Wnikliwie przeczytałem (naprawdę świetna rozprawa na ten temat, polecam) „Mit odbudowy zamku w Gostyninie” (możesz sam przeczytać tutaj) i rozumiejąc pasję autora, rozumiejąc chęć by odbudowa przebiegała w zgodzie z „prawdą” historyczną to nie zgadzam się z ogólną tezą by zamku tego nie wolno było odbudowywać ale zgadzam się, że zrobiono to nieudolnie.

Najbardziej na mnie wrażenie zrobiły te zdania:

„Nic dziwnego, że gostyniński obiekt przyrównywany jest do wesołego miasteczka czy przydrożnego zajazdu.

Ale jednocześnie stanowi kpinę z rewitalizacji zabytków i obowiązujących teorii i zasad konserwatorskich.”

I mimo, że uważam je za zbyt ostre to niestety jest w nich trochę prawdy.

Odbudowa Zamku w Gostyninie – głosy za

Oprócz samych władz Gostynina, które podjęły się wysiłku odbudowy czy zbudowania (jak to wynika z przytoczonej wcześniej rozprawy) zamku ja też przyłączam się do głosów mówiących, że słusznie podjęto się tego wyzwania. Ja jak i zapewne władze Gostynina myślimy w podobny sposób – zadbać o dobro regionu. Niemniej boleję nad wyborem tej łatwiejszej i szybszej ścieżki. Cóż, stało się. Zamek jest. Na Wikipedii też jest. A więc (prawdziwie) jest…

Zamek w Gostyninie

Jak widać po latach miałem szczęście (chociaż wtedy nie zdawałem sobie z tego sprawy, bo jak już napisałem – pojechałem skorzystać ze świetnego basenu w Gostyninie) zobaczyć zamek w Gostyninie w trakcie odbudowy. Fakt, trochę w tym szczęściu pomogła mi moja jak i żony taka po prostu wewnętrzna chęć pochodzenia po miejscowości. Dzięki temu trafiliśmy na plac budowy na wzgórzu. Wtedy, pomyślałem sobie, że mam przed sobą nie do końca udane połączenie możliwe, że kościoła z jakimś sanatorium z klinkieru. Mimo, że widziałem blanki (delikatne jak to czasem spotyka się w willi bogacza) nie uwierzyłbym, że właśnie widzę odnowę zamku. Że mam przed sobą zamek.

Odbudowa polskich zabytków

Odbudowa Zamku w Gostyninie

Kościół wydał mi się mimo przykrycia świeżym, wstępnym tynkiem dość stary. Na tyle stary bym mógł powiedzieć, że jest zabytkiem, za to ogromna przybudówka (sanatorium) była współczesna. I powiem Wam, że najbardziej co mi przeszkadzało to ten nieszczęsny klinkier. Źle mi się kojarzy. Z takim współczesnym nowo bogactwem zagarniającym zabytki. Zresztą pisałem już o nim przy okazji dzieleniem się z Wami moimi wrażeniami związanymi z pałacem w Rzucewie, z tym że w tamtym przypadku klinkier na dość nowym zabytku bo neogotyckim pałacu był akceptowalny.

Polska to kraj zniszczony i ograbiony

Czasy obecne czyli odbudowujemy zabytki w Polsce

W przypadku Zamku w Gostyninie biorąc pod uwagę moją obecną wiedzę, że to jest zamek klinkier ten wydaje mi się co najmniej zbędny.

Hotel na Zamku w Gostyninie

Obecnie znajduje się tam hotel (www.zamek-gostynin.eu). W kościele jest restauracja. Tak jak już wspomniałem to jest częsty sposób na samo finansowanie się zabytków. Ja nie widzę w tym nic złego. Pamiętajmy, że koszty utrzymania są ogromne. Nie będę oceniał obiektu na podstawie dostępnych zdjęć widoku zewnętrznego ale także wnętrza i wyposażenia. Zdjęcia często przekłamują. A ponadto szczegóły (podobno jest tam dużo plastików) giną w odbiorze ogólnym. Kto wie, może można tam się poczuć jak książę? Jak sprawdzę to opiszę. Wiem na pewno, bo to się nie zmieniło, że obok zamku jest ładne jeziorko a dookoła mnóstwo drzew. A to już jest duża zaleta miejsca na wstępie.

Hotel na Zamku w Gostyninie

Podsumowanie

Zbliżam się powoli do końca tego artykułu i mam taką ogromną chęć by zakończyć go w pełnych pozytywnych słowach wychwalających inicjatywę władz w Gostyninie tak jak to zrobiłem w przypadku Uniejowa (to jest dobry przykład na mądrą inwestycję w turystykę). Ale nie mogę. Nie mogę też potępić. Bo po prostu rozumiem skalę problemu przed którymi Gostynin stanął wtedy.

Zamek w Gostyninie – mapa

Najtańszy nocleg w Warszawie – promocje!



Booking.com

Myśli końcowe:

  • A gdyby tak był narodowy i kompleksowy program odbudowy zabytków i inwestowania w turystykę w regionach. A gdyby tak znalazłyby się brakujące miliony. Cóż to byłby za obiekt…
  • Zamek w Działdowie
Written By
More from REP

Kwidzyn to perła turystyczna Polski. Zwiedzanie Katedry i zamku. Atrakcje

Kwidzyn to perła turystyczna Polski. Nie jedyna niemniej bardzo piękna. Największa atrakcja...
Read More